Category: JAMES

11. JAMES: Nóż w plecy

Czekanie jest najgorsze. James siedział na krześle przy stole w jadalni, opierając łokcie na kolanach. Frank rozmawiał z Doreą i Moodym. James nienawidził tworzenia domysłów bezpośrednio po akcji. Kiedy Syriusz przyleci, wszystko nam opowie. Peter stanął za nim i położył mu dłoń na ramieniu. Gdzieś w kącie kuchni stały dziewczyny. Wszystkie starały się być dzielne, ale James słyszał już cichy…

10. JAMES: Zadanie wykonane

W dzień misji James zachowywał się nieco inaczej niż zwykle. Wprawdzie spał do dziesiątej, ale od razu ubrał się tak, jak zamierzał wyjść na akcję i wrzucił kilka potrzebnych rzeczy do swojej lewej kieszeni. Odkąd tylko Lunatyk opanował zaklęcie zmniejszająco-zwiększające, rzucał je na każdą lewą kieszeń nowych spodni Huncwotów. Było to niezmiernie przydatne i nie raz w szkole uratowało chłopców przed srogim…

9. JAMES: Nowa definicja przyspieszenia

Dwudziesty ósmy dzień września był wyjątkowy, odkąd tylko James sięgał pamięcią. Kiedy był mały, mama kilka razy do roku puszczała śnieżnobiałe lampiony, które leciały w górę tak wysoko, że po chwili znikały już z pola widzenia. Rodzina w te dni była cały czas ze sobą. Tata brał wolne, a mama robiła dobry obiad, ciastka do herbaty i rozpalali w kominku.…

8. JAMES: Wreszcie w komplecie

Sala na ósmym piętrze Kwatery Głównej Zakonu Feniksa była największym, najbardziej przejrzystym i jasnym pokojem w całym budynku. Nosiła ona dostojny numer 1000. James pamiętał moment, w którym pierwszy raz jego ojciec musiał powiększyć dom. Równe dziesięć lat temu, podczas wakacji Dorea zażyczyła sobie osobnej łazienki, z okazji wprowadzenia się Syriusza. Sytuacja wtedy wydawała się klarowna, więc łazienki otrzymały numerki:…

7. JAMES: Odkąd tylko pamiętam i od pierwszego wejrzenia

James przetarł oczy ze zmęczenia. Omawianie szkoleń nie należało do jego ulubionych czynności, nie czuł się bowiem naturalnie z poprawianiem czy karceniem ludzi, których lubił, którzy byli od niego dużo starsi lub którzy naprawdę się starali przetrwać jego mordercze treningi. Właśnie skończył prawić kazanie Remusowi, który w irytujący sposób dał się złapać podczas ćwiczeń. „Przesadne ratowanie własnej dupy”, jak to…

6. JAMES: Szkolenie

James był już po śniadaniu i wydawał się zawiedziony, że wszyscy członkowie Zakonu jeszcze smacznie śpią, kiedy zapowiada się tak ekscytujący dzień. Dziś czekało ich szkolenie fizyczne w terenie. Potter rozejrzał się po kuchni, a kiedy nikogo w niej nie zauważył, szybko wrzucił swoje naczynia do zlewu, żywiąc głębokie nadzieje, że ktoś posprząta to za niego. Szybkim krokiem udał się…

5. JAMES: Pełnia

- Hej, Jimmy… Jimmy, wstawaj… – Co? Kto to? – Popatrz, przyniosłam ci obiadek. Pomyślałam, że nie masz ochoty jeść tam ze wszystkimi na dole. Musisz być bardzo zmęczony i w ogóle… James Potter podniósł się na łóżku i oparł o ścianę. Alicja Summers siedziała tuż obok niego, a na jego stoliku nocnym leżały dwa talerze z ciepłym, pachnącym obiadem.…

3. JAMES: Zawsze Czyści

Super, ktoś zużył całe zielone bąbelki. Na pewno Marley. Nienawidzę niebieskich bąbelków… I weź tu się czuj człowieku „jak u siebie w domu”. Nic tu już nie jest tylko moje. Z drugiej strony, nie mam co narzekać, inni nie widzieli swojej rodziny od kilku lat… Za to mi by się czasem przydał urlop od mojej. Nigdy, tak mocno jak ostatnio…

2. JAMES: Ekspedycja

Po niżej średnim obiedzie, jakim były mielone w wykonaniu Marleny, Alicja Summers podeszła do Jamesa i spytała nieśmiało, czy mógłby jej pomóc z nowym zaklęciem, którego uczył ich w zeszły poniedziałek. Twierdziła, że nie potrafi wykonać go dostatecznie dobrze i potrzebuje godzinki prywatnych zajęć. Potter nie był tym faktem zachwycony, bo jedyne, o czym marzył to położyć się spać, miał…